To tylko przecinkowce cholery
Są wyniki badań pacjenta z lubelskiego szpitala u którego podejrzewano cholerę. Bakteria, którą wykryto w jego organizmie, nie jest toksyczna.
Jak podało radio RMF24, badania wykluczyły zakażenia cholerą u pacjenta z Lubelszczyzny, który w ubiegłym tygodniu trafił do szpitala w Lublinie z podejrzeniem tej choroby. W środę Państwowy Zakład Higieny przekazał ujemny wynik testu. Bakteria, którą wykryto w organizmie chorego, nie jest toksyczna i nie wywołuje cholery.
Mężczyzna, który zgłosił się do lekarzy z objawami poważnego zatrucia pokarmowego był kolejną osobą w Polsce z podejrzeniem cholery. Pierwszą była kobieta z woj. Zachodniopomorskiego, u niej też nie stwierdzono tej zakaźnej choroby.
Jak podaje w komunikacie z 25 lipca konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych, prof. dr hab. med. Miłosz Parczewski, wibrioza to zakażenie wywołane przez przecinkowce, które nie wytwarzają toksyny cholerycznej, ale mogą powodować objawowe zakażenia, głównie przewodu pokarmowego. Zakażenia te przenoszą się drogą pokarmową, głównie przez skażoną wodę i żywność. Okres wylęgania wynosi 3-5 dni. Główne objawy to bóle brzucha, wymioty, biegunka, gorączka, osłabienie.
W Polsce od wielu lat obserwuje się okresowo występowanie nietoksynotwórczych przecinkowców w zbiornikach wodnych, szczególnie w sezonie letnim, gdy warunki środowiskowe sprzyjają namnażaniu tych bakterii w środowisku.
Jak czytamy w komunikacie, nie stwierdza się obecnie zagrożenia epidemiologicznego dla społeczeństwa.
(oprac. jkg)
Fot. Tom Kirn, Ron Taylor, Louisa Howard – Dartmouth Electron Microscope Facility, Public domain, via Wikimedia Commons
