Dwa nowotwory usunięte podczas jednej operacji robotycznej w USK Nr 4 w Lublinie
88-letni pacjent z rakiem jelita grubego i niezależnym nowotworem nerki przeszedł jedną operację z wykorzystaniem robota chirurgicznego da Vinci. Zabieg przeprowadziły wspólnie zespoły chirurgii ogólnej oraz urologii i onkologii urologicznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 4 w Lublinie. Dzięki połączeniu dwóch procedur pacjent uniknął dwóch oddzielnych znieczuleń i dwóch okresów rekonwalescencji. Do domu wrócił po czterech dniach hospitalizacji.
Operację przeprowadzono z wykorzystaniem robota chirurgicznego da Vinci. Za część dotyczącą jelita grubego odpowiadał dr n. med. i n. o zdr. Adam Alzubedi z Klinicznego Oddziału Chirurgii Ogólnej i Leczenia Żywieniowego, a następnie zabieg usunięcia guza nerki wykonał dr hab. n. med. i n. o zdr. Przemysław Mitura, kierujący Klinicznym Oddziałem Urologii i Onkologii Urologicznej.
– Rzadko zdarza się, że pacjent operowany jest jednoczasowo z powodu nowotworów dotyczących dwóch różnych narządów. Tu szczęśliwie znajdowały się one po tej samej stronie ciała. Dzięki temu mogliśmy zaplanować minimalnie inwazyjny zabieg operacyjny, który udało się wykonać podczas jednego zadokowania robota chirurgicznego – wyjaśnia dr n. med. Adam Alzubedi.
Po zakończeniu części dotyczącej jelita operatorzy zamienili się przy konsoli urządzenia. Nie było konieczne ponowne ustawianie robota ani pacjenta, wymiana narzędzi czy wykonywanie dodatkowych dostępów. Dzięki takiemu zaplanowaniu oba etapy przeprowadzono w ramach jednej operacji.
Istotnym elementem zabiegu było nie tylko usunięcie obu zmian, lecz także oszczędzenie zdrowej części nerki. Mimo znacznych rozmiarów guza lekarzom udało się usunąć samą zmianę nowotworową, pozostawiając narząd, który nadal będzie pełnił swoją funkcję.
– Dużą zaletą podwójnej operacji był brak konieczności kolejnego znieczulania pacjenta. U osoby starszej stanowi to bowiem istotne obciążenie dla organizmu. Co również istotne, mimo rozmiaru guza udało się zachować nerkę, która nadal będzie pełnić swoją funkcję, i usunąć jedynie zmianę nowotworową – podkreśla dr hab. n. med. i n. o zdr. Przemysław Mitura.
Zastosowanie robota da Vinci umożliwiło przeprowadzenie zabiegów przez niewielkie nacięcia. Taki dostęp ogranicza uraz operacyjny i może sprzyjać szybszemu powrotowi do sprawności. Powodzenie leczenia zależało nie tylko od przebiegu samego zabiegu, ale również od przygotowania pacjenta. Przed operacją przeprowadzono kwalifikację chirurgiczną i konsultację anestezjologiczną, podczas której oceniono wydolność organizmu oraz ryzyko powikłań. Ważnym elementem było także poprawienie stanu odżywienia chorego. Pan Antoni pozostawał pod opieką zespołu Poradni Leczenia Żywieniowego USK Nr 4. Znaczenie miały również odpowiednie przygotowanie pacjenta do operacji, właściwa opieka pooperacyjna i wczesna rehabilitacja.
Operacja pokazuje możliwości współpracy zespołów różnych specjalności w leczeniu pacjentów z więcej niż jednym nowotworem. Połączenie procedur w jednym zabiegu może ograniczyć obciążenie związane z leczeniem, jednak wymaga starannej kwalifikacji chorego, odpowiedniego zaplanowania operacji i ścisłej współpracy specjalistów.
Źródło: Uniwersytecki Szpital Kliniczny Nr 4 w Lublinie
Fot. Łukasz Głaczkowski
