Lekarstwo, popkultura i paragrafy

Opublikowano dnia: 4 lutego, 2026Kategorie: Aktualności, Wyróżnione, Ciekawostki

Pacjenci nie muszą mieć recepty od lekarza by kupić ten lek. Popularny specyfik przeciwbólowy zrobił się jeszcze bardziej popularny z powodu rapera. Taco Hemingway użył nazwy „solpy” w piosence. Sprawą zajmuje się Główny Inspektorat Farmaceutyczny.

Rzadko się zdarza, żeby portale rozrywkowe pisały o środkach przeciwbólowych i działaniach Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. A te zajmujące się sprawami zdrowia i lekami informowały o Taco Hemingway’u i jego ostatniej płycie.

Choć znany raper wydał album „Latarnie wszędzie dawno zgasły” w grudniu zeszłego roku to sprawą tekstu jednego z utworów, media i GIF zajmują się od niedawna. Chodzi o „Zakochałem się pod apteką” a konkretnie użytą w tekście nazwę leku Solpadeine zwanego „solpą”.

„Idę rano po Solpadeinę, stoi postać, jej głowa jest w dymie”. „Kolej już na mnie, mówię: Przepani, Solpa w rozpuszczalnej tabletce. „Już pan tamtą zużył, był pan w środę. To jest silny proszek, więc dać nie mogę. Są zasady, wie pan, niech pan dba o zdrowie” – tak brzmią fragmenty utworu, który w sieci ma już ponad dwa miliony odsłon.

Choć przekaz jest pozytywny – farmaceutka zareagowała prawidłowo odmawiając sprzedaży i dopiero przypadkowa dziewczyna kupuje „solpę” bohaterowi piosenki – fakt podania nazwy leku wzbudził kontrowersje.

Na dodatek fani rapera pokazywali w mediach społecznościowych zdjęcia, które robili sobie z „solpą”. Traktując lek (preparat z paracetamolem, kodeiną i kofeiną) jak tak zwany merch czyli markowy produkt związany z artystą i płytą.

– W styczniu nie odnotowaliśmy wzrostu sprzedaży produktów marki Solpadeine. Widoczny był natomiast pik sprzedażowy w grudniu, po którym w styczniu wyniki wróciły do standardowego poziomu – informowała Medonet przedstawicielka portalu GdziePoLek.pl.

Polska Agencja Prasowa poprosiła Główny Inspektorat Farmaceutyczny o komentarz. Szef instytucji, Łukasz Pietrzak, poinformował, że rozpoczęto procedury wyjaśniające. Zostało wysłane pismo do podmiotu odpowiedzialnego. Inspektorat chce ustalić, czy producent leku udzielił zgody artyście na prowadzenie reklamy.

PAP zwrócił się do rapera i jego zespołu o komentarz. Nie otrzymała odpowiedzi. W mediach społecznościowych Taco Hemingway’a nie ma śladu po sprawie.

Internauci pod doniesieniami w mediach komentują, żartując z urzędników, że słabo znają teksty raperów, którzy nagminnie mówią o wszelkich używkach i niedozwolonych substancjach, Sama „solpa” była bohaterką już kilka razy, także we wcześniejszych utworach autora „Zakochałem się pod apteką”.

(oprac. jkg)