Lubelscy lekarze i starożytna mumia
Są wyniki badań interdyscyplinarnego zespołu, który tworzyli radiolodzy z wojewódzkiego szpitala w Lublinie. Badali oni egipską mumię dziecka sprzed 2 tys. lat. Dzięki wykorzystaniu tomografii komputerowej i sztucznej inteligencji lekarze i badacze starożytności mogli zajrzeć do wnętrza obiektu, bez jego naruszania.
Mumia chłopca w wieku około 8–10 lat pochodzi ze zbiorów Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu. Trafiła tam w 1914 r. jako część antycznej kolekcji należącej do kardynała Adolfa Bertrama, który w tym samym roku został mianowany biskupem wrocławskim. Przekazał on swoją kolekcję lokalnemu muzeum (dziś Muzeum Archidiecezjalne).
Badania nad mumią prowadzi od 2023 r. zespół ekspertów złożony ze specjalistów z Uniwersytetu Wrocławskiego i Międzynarodowej Fundacji Mummy Research Center. To wówczas lekarze z Zakładu Diagnostyki Obrazowej i Radiologii Zabiegowej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie przeprowadzili badania mumii z użyciem 80-rzędowego tomografu komputerowego.
– Zastosowanie skanera o tak wysokiej precyzji pozwoliło nam wykonać rekonstrukcje wielopłaszczyznowe i trójwymiarowe, dzięki którym mogliśmy dokładnie obejrzeć wnętrze mumii, której nikt dotąd nie oglądał w ten sposób. Z perspektywy radiologa było to wydarzenie unikalne. Mogliśmy zajrzeć do wnętrza zabytku liczącego ponad dwa tysiące lat, stosując te same, choć odpowiednio zmodyfikowane, narzędzia, które służą nam w codziennej diagnostyce pacjentów – zaznaczył kierownik Zakładu Diagnostyki Obrazowej i Radiologii Zabiegowej lek. Maciej Mazgaj.
Wraz z bandażami i kartonem mumia ma długość 123 cm. Głowa i szyja są częściowo rozpakowane i ciemne, z białymi skorupami soli. Twarz dziecka jest widoczna, ponieważ bandaże zostały w większości zdjęte. Na głowie i szyi znajduje się znaczna warstwa brązowo-czarnych substancji balsamujących, które wzmacniają bandaże. Naukowcy przypuszczają, że twarz dziecka mogła być pierwotnie zakryta maską.
Porównanie kartonu, w którym zachowana jest mumia, sugeruje jej pochodzenie na południową część Górnego Egiptu, najprawdopodobniej Kom Ombo, Asuan lub inną nekropolię w regionie.
Jak informuje Mummy Research Center wspierające naukowców i badania nad mumiami, lubelskie skany odkryły też coś niespodziewanego. Szkody wyrządzone nie w starożytności, lecz podczas współczesnej ekspozycji muzealnej. Pręt podtrzymujący plecy – prawdopodobnie w XIX lub na początku XX wieku – pozostawił widoczne ślady na kręgosłupie. Dowody wskazują, że mumia mogła kiedyś być wystawiona pionowo, praktyka rzadko tak wyraźnie udokumentowana.
Więcej w serwisie Nauka w Polsce – naukawpolsce.pl i FB Mummy Research Center
(oprac. jkg)
Fot. FB Mummy Research Center/Prof. Grzegorz Staśkiewicz
