Jak zdiagnozować informacje
Jak przygotować przyszłych lekarzy do spotkania z fałszywymi informacjami w sieci i w rozmowie z pacjentem. Specjaliści z NASK przygotowują zajęcia dla studentów wydziałów lekarskich.
– Problem dezinformacji medycznej będzie narastał, w jej rozpoznawaniu potrzebna jest edukacja także przyszłych lekarzy – uważają medycy i specjaliści z instytutu badawczego Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa.
Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK prowadzi stały monitoring we wszystkich powszechnie dostępnych miejscach w internecie. Jego specjaliści podkreślają, że wiarygodna informacja medyczna odnosi się zawsze do źródeł eksperckich, publikacji naukowych, instytucji zajmujących się ochroną zdrowia.
– W ocenie wiarygodności posługujemy się analizą języka, bo w dezinformacji to bardzo często jest bardzo perswazyjny, specyficzny język wykorzystujący silne, emocjonalne zwroty, budzący lęk, silne emocje, oburzenie czasami. To też jest dla nas sygnał, że pewne treści mogą po prostu mieć na celu przyciągnięcie uwagi, wzburzenie, wywołanie sensacji, a być może przez to też skłonienie kogoś do kliknięcia i do udostępnienia takich treści – tłumaczyła dr nauk humanistycznych Natalia Gruenpeter z Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK, która już prowadziła zajęcia ze studentami wydziału lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.
Przyszli medycy wypełniali ankietę, wskazali w niej, że stają przed problemem, czy i komu wierzyć. Wśród tematów dominowały szczepienia – ich bezpieczeństwo i skuteczność, np. łączenie tych kwestii z autyzmem, ale też tematyka leczenia onkologicznego.
Więcej o współpracy ekspertów z NASK z przyszłymi lekarzami w serwisie Nauka w Polsce – naukawpolsce.pl.
(oprac. jkg)
Fot. Pixabay/Foundry
