Pacjent to nie klient. Ochrony zdrowia nie da się urządzić jak zwykłego rynku

Opublikowano dnia: 12 sierpnia, 2026Kategorie: Aktualności, Wyróżnione

Czy pacjent powinien wybierać lekarza tak, jak wybiera produkt w sklepie? Czy większa liczba badań zawsze oznacza lepszą opiekę? I czy konkurencja między placówkami automatycznie poprawia jakość leczenia? Ochrona zdrowia rządzi się innymi prawami niż typowy rynek usług. Pacjent często nie ma wystarczającej wiedzy, by samodzielnie ocenić, jakiego badania czy leczenia potrzebuje. W sytuacji nagłej nie ma również możliwości porównywania ofert i wyboru świadczeniodawcy. Dlatego tak duże znaczenie mają kompetencje personelu, standardy postępowania, zaufanie oraz systemowe mechanizmy zapewniania jakości.

Jednym z wyzwań współczesnej ochrony zdrowia jest przekonanie, że jakość opieki można mierzyć liczbą wykonanych badań, konsultacji czy procedur. Tymczasem nadmiar świadczeń również może być problemem. Samo wykonanie zaawansowanego badania diagnostycznego nie oznacza jeszcze dobrej opieki. Znaczenie ma przede wszystkim to, czy badanie jest rzeczywiście potrzebne, zostało wykonane we właściwym momencie i czy jego wynik wpłynie na dalsze postępowanie z pacjentem. Podobnie jest z internetowymi rankingami lekarzy i placówek. Opinie pacjentów mogą być cennym źródłem informacji o komunikacji czy doświadczeniu podczas kontaktu z personelem, ale nie pokazują całego obrazu jakości leczenia. Nie uwzględniają m.in. stopnia trudności przypadków, ryzyka powikłań czy stanu zdrowia pacjenta przed rozpoczęciem terapii.

Ważnym elementem dyskusji o jakości jest sposób finansowania świadczeń. Model oparty na płatności za poszczególne procedury może zwiększać dostępność usług, ale jednocześnie może tworzyć zachętę do wykonywania większej liczby świadczeń. Dlatego coraz większego znaczenia nabiera myślenie o finansowaniu całych ścieżek leczenia, a nie pojedynczych procedur. W takim podejściu liczy się nie tylko to, ile świadczeń wykonano, ale przede wszystkim jaki efekt udało się osiągnąć u pacjenta – czy leczenie było właściwie zaplanowane, skoordynowane, bezpieczne i przyniosło oczekiwaną poprawę zdrowia.

To szczególnie istotne w sytuacji, gdy pacjent staje się coraz bardziej świadomym uczestnikiem systemu ochrony zdrowia. Dostęp do informacji i możliwość wyboru są ważne, ale nie mogą oznaczać przeniesienia na pacjenta odpowiedzialności za ocenę, jakie świadczenia są mu rzeczywiście potrzebne. Pacjent nie jest zwykłym klientem, a zdrowie nie jest produktem, który można wybrać z półki. Dlatego system ochrony zdrowia wymaga innych mechanizmów jakości, finansowania i odpowiedzialności niż typowy rynek usług.

Źródło: PAP Zdrowie, „Pacjent nie klient, czyli o odmienności rynku zdrowia od rynku np. herbaty”.

Fot. Pexels