Glukometr na smyczy, psy dla cukrzyków
Naukowcy wiedzą, że psy wyczuwają zmiany biochemiczne w organizmie człowieka. Na przykład niedobory energetyczne, które przy hipoglikemii są bardzo ewidentne, ale zdarzają się również przy hiperglikemii. Specjaliści szkolą diabdogi by szukały specyficznego zapachu i sygnalizowały stan spadku cukru u swojego opiekuna.
– Psy mają tak czuły, wrażliwy nos, że reagują szybciej niż jakiekolwiek urządzenia pomiarowe – wyjaśnia Małgorzata Sulik, szczecińska behawiorystka, psycholog zwierzęcy, zootechnik i dogoterapeuta, która szkoli psy asystujące chorym na cukrzycę.
Zaznaczyła, że mimo iż wielu cukrzyków korzysta z systemu ciągłego monitoringu glikemii, to psy i tak wyprzedzają nowoczesne sensory o pół godziny.
– Są bardzo wrażliwe i uważne. Dzięki temu mogą uratować życie osoby, u której nastąpiło np. głębokie niedocukrzenie – podkreśliła behawiorystka.
Podczas szkoleń psy uczone są przede wszystkim pracy węchowej, szukania specyficznego zapachu, a następnie sygnalizowania stanów spadku cukru u swojej pani lub pana.
Psy asystujące chorym na cukrzycę, czyli tzw. diabdogi (z połączenia ang. diabets – cukrzyca oraz dog – pies), uczone są też przynoszenia tzw. pakietu ratunkowego – z glukometrem, lekami i czymś słodkim do zjedzenia. Na komendę „Przynieś Help” szukają medycznej saszetki i umieszczają ją w dłoni chorego.
Aportują też m.in. butelki z napojami, ale przede wszystkim uczą się reagować, gdy człowiek śpi albo stracił przytomność.
Małgorzata Sulik do współpracy przy DiabDogs została zaproszona przez dr Jolantę Wittek-Pakuło, polską lekarkę (internistkę i diabetolog) pracującą w Niemczech. Tam psy asystujące cukrzykom szkoli się od kilkunastu lat.
Więcej o diabdogach w serwisie Nauka w Polsce – naukawpolsce.pl.
(oprac. jkg)
Fot. Pixabay/ PICNIC-Foto
