Naukowo o zmarszczkach
Medycy zajmujący się genetyką tworzyli zespół badający proces starzenia. Wyniki mogą być wykorzystane w medycynie prewencyjnej, dermatologii, ale także w przemyśle kosmetycznym. Praktyczne zastosowanie sprawdzą też specjaliści kryminalistyki i antropologii, m.in. w predykcji wieku i rekonstrukcji wyglądu twarzy.
Chodzi o znaczenie genów i metylacji DNA w biologicznym starzeniu się człowieka. Naukowcy Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, Uniwersytetu Jagiellońskiego i kilku innych uczelni wykonali m.in. trójwymiarowe skany 735 twarzy i szerokie badania epigenetyczne.
– Analiza trójwymiarowych skanów twarzy oraz wielkoskalowych danych genetycznych i epigenetycznych pozwoliła na lepsze poznanie czynników determinujących tempo starzenia się wyglądu – powiedziała dr hab. Ewelina Pośpiech z Zakładu Genomiki i Genetyki Sądowej PUM w Szczecinie, która kierowała badaniami.
Zaznaczyła, że ich wyjątkowość wynikała z kompleksowości, interdyscyplinarności. Analizowano rolę czynników genetycznych i epigenetycznych w procesie starzenia się skóry twarzy, ponieważ zmarszczki są jednym z najbardziej widocznych objawów starzenia. Ale osoby w tym samym wieku chronologicznym mogą znacząco różnić się wyglądem i być postrzegane jako młodsze lub starsze.
Stan skóry uznawany jest więc za wiarygodny wskaźnik starzenia biologicznego. Badacze zidentyfikowali nowe geny, m.in. EDAR i NRG1, których metylacja DNA wiązała się z powstawaniem zmarszczek. Geny te znane są z roli w procesach gojenia się ran, kluczowych dla regeneracji skóry.
Badania na wstępnym etapie objęły ponad 2 tysiące osób. Spośród nich zakwalifikowano ponad 700 do szczegółowych analiz. Naukowcy odrzucali osoby, które poddały się tzw. zabiegom upiększającym czy cierpiące na choroby przewlekłe. Procedury obejmowały trójwymiarowe skany twarzy, analizy próbek krwi, pogłębione wywiady, wielkoskalowe dane genetyczne i epigenetyczne.
Więcej o projekcie w serwisie Nauka w Polsce (naukawpolsce.pl).
(oprac. jkg)
Fot. Pixabay/Caropat
